Zna smak zwycięstwa w Dakarze. Timo Gottschalk poprowadzi Jakuba Przygońskiego

W roku 2019 Jakub Przygoński wjeżdżał na metę Dakaru z Tomem Colsoulem w roli pilota. W najbliższej edycji najtrudniejszego rajdu świata u boku kierowcy ORLEN Team oglądamy doświadczonego Timo Gottschalka. Polak i Niemiec zdążyli się dobrze poznać podczas ostatnich miesięcy.

Posiadanie sprawdzonego i doświadczonego pilota na prawym fotelu samochodu terenowego jest jednym z kluczy do sukcesu. Jakub Przygoński od kilku miesięcy może liczyć na współpracę z Timo Gottschalkiem. Niemca pod pewnym względem można porównać do Przygońskiego. Jest dość młody (45 lat), a przy tym ogromnie doświadczony.

Gottschalk starty jako pilot zaczął ponad 20 lat temu. Swój pierwszy występ w Dakarze zaliczył jednak nie w samochodzie terenowym, a w ciężarówce. Miało to miejsce w roku 2007, gdy tworzył załogę z Dieterem Deppingiem. Później Niemiec był już wierny dakarowym terenówkom i zaczął odnosić szereg sukcesów.

45-latek ma nawet na swoim koncie zwycięstwo w Rajdzie Dakar, co pokazuje, że Przygońskiemu przyszło dzielić samochód z najwyższej klasy partnerem. Niemiec triumfował w Dakarze w roku 2011 u boku Nassera Al-Attiyaha. Później był odpowiedzialny za nawigowanie takich kierowców jak Carlos Sainz czy Yazeed Al-Rajhi. Z tym ostatnim wygrał Silk Way Rally w roku 2018, który poziomem trudności porównywany jest do Dakaru. Trasa wiedzie bowiem przez wymagające tereny Rosji, Mongolii czy Chin.

- Timo jest bardzo zmotywowanym pilotem i chce ponownie wygrać Rajd Dakar. Jego doświadczenie jest dla mnie ważne, ale równie istotna jest chemia między mną a pilotem - powiedział Jakub Przygoński z ORLEN Team.

Gottschalk swój talent potwierdzał też w Rajdowych Mistrzostwach Świata. W WRC był bowiem pilotem Andreasa Aignera, pomagał też Arminowi Kremerowi w mistrzostwach Azji i Pacyfiku.

- Śledziłem Kubę Przygońskiego już od jakiegoś czasu i byłem pod wrażeniem jego rozwoju. Potrafi osiągnąć duże prędkości, jest przy tym solidny i unika poważnych błędów na trasie. W rajdach terenowych jest to kluczowe - pochwalił kierowcę ORLEN Team pilot z Niemiec.

Przygoński i Gottschalk przejechali wspólnie cały sezon 2019. Wygrali m.in. Jordan Baja czy Dubaj Baja. Rywalizację w Pucharze Świata Cross Country skończyli na drugim miejscu. Widać, że członkowie ORLEN Team szybko znaleźli wspólny język. Podczas tak wymagającego rajdu jakim jest Dakar, to niezbędne, aby osiągnąć sukces.

- Po tych kilku miesiącach mogę powiedzieć, że bardzo dobrze nam się współpracuje. Timo ma spore doświadczenie i to jest jego plus. Jedziemy mocni i pewnie siebie na Dakar - stwierdził Przygoński.

- Dakar 2020 będzie wyzwaniem dla pilotów, bo nie nawigowali jeszcze w Arabii Saudyjskiej - zaznaczył Przygoński. W tym przypadku pomocne powinno być doświadczenie Gottschalka. Niemiec miał już okazję przystępować do rywalizacji w Dakarze w różnych samochodach, co jest jego dodatkowym atutem.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.