Przygoński wierny sprawdzonej maszynie. Poznaj MINI John Cooper Works Rally

Podczas gdy w ostatnich latach w Rajdzie Dakar coraz częściej do głosu dochodzą konstrukcje buggy, Jakub Przygoński z ORLEN Team zdecydował się na start samochodem MINI John Cooper Works Rally. Posiada on napęd 4x4, co zdaniem polskiego kierowcy powinno być atutem w trudnym terenie.

Rok temu Carlos Sainz, zwycięzca Dakaru z sezonu 2018, postawił na MINI w wersji buggy. Tak samo postąpił inny z poprzednich triumfatorów, Stephane Peterhansel. Za to Jakub Przygoński pozostał wierny modelowi MINI John Cooper Works Rally, który znacząco różni się od buggy. Jest cięższy, ale posiada za to napęd na obie osie.

Przed rokiem życie przyznało rację Przygońskiemu, bo kierowca ORLEN Team dojechał do mety na czwartej pozycji, podczas gdy Sainz czy Peterhansel mieli problemy ze swoim buggy na trasie wymagającego rajdu.

Przygoński testował w ostatnich miesiącach MINI w wersji buggy w wybranych rajdach, ale pozostał wierny dobrze sobie znanej wersji samochodu.

- Buggy to typowy samochód na pustynię. Ma napęd na tylną oś. Ma inną konstrukcję, inaczej nim się jeździ. Wygrałem za jego kierownicą zawody w Dubaju, ale za to miałem problemy techniczne w Abu Zabi. Moja decyzja zostanie poddana weryfikacji dopiero na Dakarze, ale wydaje mi się, że postawienie na sprawdzoną konstrukcję 4x4 będzie właściwym ruchem - powiedział Jakub Przygoński z ORLEN Team.

Należy bowiem pamiętać, że Rajd Dakar w roku 2020 po raz pierwszy odbędzie się w Arabii Saudyjskiej. - To zupełnie nowe warunki, nowy teren. Samochód 4x4 jest bardziej uniwersalny w takiej sytuacji. Czeka nas przecież ponad 5 tys. kilometrów jazdy. Dlatego sądzę, że można lepszy wynik uzyskać za kierownicą MINI John Cooper Works Rally. Jednak dopiero na Dakarze okaże się, czy mam rację - dodał Przygoński.

Czym różni się zatem konstrukcja buggy od 4x4? - Na pewno buggy momentami jest szybsze, ale jest bardziej zawodne. Jak kierowca się zakopie w piasku, to ma problem, bo przy napędzie tylko na tylną oś trudno wydobyć się z takiej pułapki - stwierdził kierowca ORLEN Team.

Za przygotowanie samochodu MINI John Cooper Works do Rajdu Dakar odpowiada X-raid, który ma olbrzymie doświadczenie. Firma jest obecna na Dakarze od roku 2005. W swoim portfolio ma ona współpracę z różnymi producentami. Zaczynała od szykowania "dakarowych" BMW X5, a następnie postawiła na konstrukcję MINI - początkowo był to model ALL4 Racing, a ostatnio John Cooper Works Rally.

Napęd 4x4

Napęd na cztery koła jest najpewniejszym wyborem podczas zróżnicowanych tras.

Płyta podłogowa

Konstrukcja modelu John Cooper Works Rally została oparta na bazie MINI Countryman.

Silnik na trudne warunki

John Cooper Works Rally napędzany jest przez jednostkę silnika 3.0 Twin Power Turbo o mocy 345 KM i około 800 Nm momentu obrotowego.

Lekka konstrukcja

Panele nadwozia są lżejsze i wytrzymalsze niż w Countrymanie, gdyż do ich wykonania wykorzystano kevlar.

Konstrukcja modelu John Cooper Works Rally została oparta na bazie "cywilnego" Countrymana, który można spotkać w salonach samochodowych tej marki. Jednak do swojego "dakarowego" brata podobna jest tylko z zewnątrz. Pod maską znajdziemy bowiem zupełnie inną ramę czy silnik.

Samochód Przygońskiego w trudnych warunkach jest w stanie rozpędzić się do 190 km/h. Wyposażony jest w silnik Diesla o pojemności 3,0 litra i dysponuje mocą 261 KW. Oprócz napędu na obie osie posiada też sześciostopniową skrzynię biegów. Jego konstrukcja, bez kierowców, paliwa czy dodatkowego sprzętu, waży 1850 kg. Sam bak jest w stanie pomieścić 365 litrów benzyny.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.