ORLEN Team realizuje jasną strategię. Doświadczenie mistrzów w cenie

ORLEN Team to dziś jeden z najbardziej doświadczonych zespołów w stawce Rajdu Dakar. To efekt konsekwentnie realizowanej polityki, która swój początek miała na początku XXI wieku wraz ze startami Jacka Czachora i Marka Dąbrowskiego.

W tegorocznym Rajdzie Dakar ORLEN Team rywalizował nie tylko w klasyfikacji samochodów i motocykli, ale również quadów. Zespół konsekwentnie poszerza swoją działalność i realizuję strategię, jaką obrał na początku XXI wieku.

Dziś Czachor i Dąbrowski mogą z sentymentem i uśmiechem na ustach wspominać dawne lata. Ich następcy, Adam Tomiczek i Maciej Giemza, mają dostęp do najwyższej klasy sprzętu. W tegorocznym Dakarze startują na motocyklach Husqvarny, w pełni dostosowanych do realiów najtrudniejszego rajdu świata, nic nie jest pozostawione przypadkowi.

Nie można przy tym zapominać o Jakubie Przygońskim, który do ORLEN Team trafił jako młody motocyklista i uczył się pod okiem Czachora i Dąbrowskiego. Następnie przesiadł się do samochodu i obecnie należy do ścisłej czołówki światowego cross country.

- Kuba jest niesamowity. Trzyma mocne tempo, nie popełnia błędów. - powiedział Dąbrowski o postawie Przygońskiego.

Jeszcze na ubiegłorocznym Dakarze Czachor i Dąbrowski byli obecni razem z zawodnikami ORLEN Team, radzili im w każdej sytuacji i wspierali dobrym słowem. W tym roku odcięto pępowinę. Młodzi motocykliści, jak Giemza i Tomiczek, musieli sobie poradzić bez swoich mentorów. - Oni doskonale wiedzą, co mają robić - skomentował Czachor.

- To jest nowa jakość. Wprowadzamy konsekwentnie młodzież do rajdów. I to taką młodzież, która ma dobre tempo. Chociażby Kuba Przygoński jest jednym z najmłodszych kierowców w klasyfikacji samochodów, gdzie dominują przecież zawodnicy znacznie bardziej doświadczeni - powiedział Dąbrowski.

Giemza i Tomiczek należą do najmłodszych motocyklistów w czołówce Dakaru. Obaj mieli okazję szkolić się w Akademii ORLEN Team, co w ostateczności zaprowadziło ich na Dakar. Wkrótce ich śladem mogą wyruszyć kolejni. ORLEN wspiera bowiem m.in. motocrossowe mistrzostwa Polski i dba o to, by Polacy nie znikli z tras Rajdu Dakar.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.